Polskie sądy coraz częściej mierzą się z trudnymi sprawami dotyczącymi tzw. porwań rodzicielskich – sytuacji, w których jedno z rodziców wywozi dziecko za granicę bez zgody drugiego. Jedna z takich spraw dotyczyła dwuletniego chłopca uprowadzonego przez matkę z Holandii do Polski. Po długim postępowaniu, Sąd Najwyższy potwierdził: dziecko powinno wrócić do kraju stałego pobytu – czyli do Holandii.

💼 Spór rodziców o powrót dziecka
Ojciec dziecka – Jacek K. – złożył wniosek o wydanie syna, który w grudniu 2022 r. został zabrany przez matkę, Kamilę M., z Holandii do Polski. Twierdził, że wyjazd był bezprawny i dokonany bez jego zgody. Matka odpowiadała, że ojciec wiedział o planach przeprowadzki, a sam nie stwarzał bezpiecznego środowiska dla dziecka – wskazywała na jego uzależnienia, agresję i problemy z prawem.
Dodatkowo, w obronie matki wystąpił prokurator, wskazując m.in., że dziecko, jako obywatel Polski, powinno być wychowywane w kraju, w którym ma zapewnione dobre warunki bytowe.
⚖️ Co ustaliły sądy?
Sąd Okręgowy w Katowicach przychylił się do wniosku ojca i nakazał powrót dziecka do Holandii – matka miała zapewnić jego wyjazd w ciągu 14 dni od uprawomocnienia się postanowienia. Sąd uznał, że wywiezienie dziecka było bezprawne zgodnie z Konwencją haską z 1980 r. – kluczowym aktem prawnym w sprawach międzynarodowego uprowadzenia dzieci.
Nie miało znaczenia, czy matka działała w dobrej wierze. Liczy się efekt – wyjazd dziecka za granicę wbrew woli drugiego rodzica, który ma takie same prawa.
🧠 Opinia biegłych: najlepsze dla dziecka to kontakt z obojgiem rodziców
W sprawie wypowiedzieli się także biegli sądowi. Ich zdaniem, dziecko jest związane emocjonalnie z obojgiem rodziców, a jego powrót do Holandii – pod opieką matki – byłby najlepszym rozwiązaniem, pozwalającym zachować relację z ojcem. Gdyby jednak matka nie zdecydowała się na powrót, sąd może powierzyć opiekę ojcu – mimo ryzyka związanego z rozstaniem dziecka z matką.
🧳 Apelacja: matka może mieszkać z dzieckiem w domu ojca
Sąd Apelacyjny w Warszawie częściowo zmienił orzeczenie – zobowiązał ojca do zapewnienia matce pokoju w jego domu przez dwa miesiące po powrocie do Holandii. Uznano, że dziecko jest obecnie silniej związane z matką, ale nie będzie w nie do zniesienia sytuacji, jeśli dojdzie do rozstania z nią, a opiekę przejmie ojciec.
📜 Sąd Najwyższy: Konwencja haska nie rozstrzyga o opiece
Skargę kasacyjną wniósł Prokurator Generalny, ale Sąd Najwyższy ją oddalił. Wskazał, że celem konwencji haskiej nie jest rozstrzyganie o miejscu pobytu dziecka na stałe ani o pieczy – chodzi o przywrócenie stanu sprzed uprowadzenia.
Sąd zaznaczył, że jeśli rodzic naprawdę działa z troską o dobro dziecka, powinien wrócić z nim do kraju jego stałego pobytu i tam dochodzić swoich praw opiekuńczych przed właściwym sądem. Działanie „na własną rękę” jest bezprawne.
„Sam fakt, że dziecko ma dobre warunki w kraju, do którego zostało uprowadzone, nie oznacza, że można w ten sposób omijać prawo drugiego rodzica” – przypomniał SN.
🔍 Co dalej?
Dziecko ma wrócić do Holandii – zgodnie z konwencją międzynarodową. Nie oznacza to jednak automatycznego rozstania z matką – to ona może zdecydować, czy wraca z dzieckiem, czy zostaje w Polsce. Spór o opiekę będzie mógł zostać rozstrzygnięty w Holandii.
🔎 Wnioski dla rodziców:
- Zanim wywieziesz dziecko za granicę – upewnij się, że masz zgodę drugiego rodzica.
- Nawet jeśli działasz „dla dobra dziecka”, prawo musi być respektowane.
- Konwencja haska chroni dzieci przed samowolą dorosłych – i nie służy do ustalania, kto jest „lepszym” rodzicem.
Kamil Boruta – radca prawny, Aleksandra Smok