Wielu przedsiębiorców – i nie tylko – wychodzi z założenia, że po rozwodzie majątek wspólny dzieli się „na pół”. Rzeczywiście, taka zasada obowiązuje w polskim prawie rodzinnym. Ale jak to często bywa – od każdej reguły są wyjątki. Sąd może ustalić nierówne udziały w majątku wspólnym, jeśli zostaną spełnione określone warunki. Kiedy tak się dzieje? Wyjaśniamy.

Ustawowa zasada: majątek po równo, niezależnie od zarobków
Polskie prawo przewiduje, że udziały w majątku wspólnym po rozwodzie co do zasady są równe – niezależnie od tego, kto ile zarabiał, kto pracował zawodowo, a kto zajmował się domem i dziećmi.
– Nie ma znaczenia, czy obie strony uzyskują dochody, czy tylko jedna z nich. Sąd nie różnicuje udziałów tylko dlatego, że jedno z małżonków poświęcało się bardziej pracy zawodowej, a drugie obowiązkom domowym – tłumaczy adwokat Dominika Bielska z kancelarii Octo Legal.
Ale co jeśli jedna ze stron nie tylko nie dokładała się do majątku, ale wręcz działała na jego szkodę? Właśnie w takich wyjątkowych sytuacjach sąd może odejść od zasady równego podziału.
Kiedy majątek nie dzieli się po równo?
Zgodnie z przepisami, sąd może orzec o nierównych udziałach, ale tylko jeśli spełnione są dwa warunki jednocześnie:
- Istnieją ważne powody uzasadniające nierówność udziałów,
- Małżonkowie przyczynili się do powstania majątku wspólnego w różnym stopniu.
Co istotne – samo to, że jedna osoba zarabiała więcej, a druga mniej, nie wystarczy.
– O przyczynieniu się do powstania majątku nie świadczy tylko wysokość wynagrodzenia, ale całość starań wkładanych w prowadzenie wspólnego gospodarstwa domowego. Liczy się też to, jak małżonkowie gospodarowali środkami i czy ich nie trwonili – wyjaśnia adwokat Karolina Kulikowska-Siewruk z kancelarii Kopeć & Zaborowski.
Ważne powody to m.in.:
- nieusprawiedliwiona bierność zawodowa (np. brak pracy mimo możliwości i braku obowiązków rodzinnych),
- rażąco niegospodarne zarządzanie wspólnym majątkiem,
- uzależnienia, rozrzutność, hazard,
- uporczywe uchylanie się od obowiązku przyczyniania się do utrzymania rodziny.
Separacja a podział majątku
Niektóre pary, w obawie przed rozwodem i podziałem majątku, decydują się na długotrwałą separację faktyczną. Czy to coś zmienia?
Niedawno Sąd Najwyższy wypowiedział się w sprawie małżeństwa, które przez wiele lat prowadziło oddzielne życia. Mąż w tym czasie zgromadził znaczny majątek, którym zarządzał samodzielnie. Sądy uznały, że jego udział w majątku wspólnym wynosi aż 90%. SN ten wyrok podtrzymał.
Co istotne – separacja sama w sobie nie uzasadnia nierównego podziału. Ale jeśli:
- trwa przez wiele lat,
- każde z małżonków świadomie prowadzi oddzielne życie i majątek,
- separacja utrzymywana jest z woli obu stron,
to sąd może uznać ją za ważny powód ustalenia nierównych udziałów.
– Długotrwała separacja faktyczna, zwłaszcza gdy prowadzi do znacznego wzbogacenia się jednego z małżonków, może być podstawą do ustalenia nierównych udziałów – komentuje Dominika Bielska.
A co z winą za rozwód?
Wiele osób sądzi, że orzeczenie o winie za rozpad małżeństwa przekłada się na podział majątku. To nieprawda.
– Orzeczenie o winie nie wpływa na to, jak dzielony jest majątek. Małżonek uznany za winnego nadal może otrzymać połowę, a nawet domagać się większego udziału, jeśli spełnione są przesłanki – zaznacza Karolina Kulikowska-Siewruk.
Jak zabezpieczyć majątek jeszcze przed ślubem?
Wielu przedsiębiorców nie myśli o tym wcześniej, ale najlepszym sposobem na zabezpieczenie majątku jest podpisanie intercyzy, czyli umowy o rozdzielności majątkowej – najlepiej jeszcze przed ślubem. Dzięki niej majątek z działalności gospodarczej nie wchodzi do majątku wspólnego i nie podlega podziałowi przy rozwodzie.
Podsumowanie – co warto zapamiętać?
✅ Zasada równego podziału majątku obowiązuje, ale ma wyjątki.
✅ Nierówne udziały możliwe są tylko przy łącznie spełnionych dwóch przesłankach.
✅ Separacja faktyczna może być uznana za ważny powód.
✅ Wina za rozwód nie wpływa na podział majątku.
✅ Najlepszą ochroną majątku przedsiębiorcy jest intercyza.
Kamil Boruta – radca prawny, Aleksandra Smok