Blog

Blog, czyli co ciekawego w prawie

29 sierpnia, 2025

Po rozwodzie „wyczyściła” konto – sąd: to było przywłaszczenie!

Czy po rozwodzie można swobodnie wypłacić pieniądze z konta wspólnego, jeśli wcześniej były gromadzone w trakcie małżeństwa? Odpowiedź może być zaskakująca dla wielu rozwiedzionych – nie, nie można. A przynajmniej nie bez zgody drugiego byłego małżonka. Sąd Apelacyjny uznał, że takie działanie może stanowić przestępstwo przywłaszczenia. 🏛️ Sprawa: 220 tys. zł przelane… do szwagra Po […]

Czy po rozwodzie można swobodnie wypłacić pieniądze z konta wspólnego, jeśli wcześniej były gromadzone w trakcie małżeństwa? Odpowiedź może być zaskakująca dla wielu rozwiedzionych – nie, nie można. A przynajmniej nie bez zgody drugiego byłego małżonka. Sąd Apelacyjny uznał, że takie działanie może stanowić przestępstwo przywłaszczenia.

🏛️ Sprawa: 220 tys. zł przelane… do szwagra

Po rozwodzie kobieta – jeszcze tego samego dnia – wypłaciła z konta bankowego 220 tys. zł, po czym przelała całość na rachunek swojego szwagra. Zrobiła to w tajemnicy przed byłym mężem i bez jego zgody.

Mąż, dowiedziawszy się o transakcji, skierował sprawę do sądu karnego, zarzucając byłej żonie bezprawne przywłaszczenie części wspólnego majątku.

🔍 Wspólność majątkowa nie kończy się wypłatą

Pieniądze pochodziły z okresu małżeństwa, czyli były objęte ustrojem wspólności majątkowej. Choć rozwód formalnie zakończył tę wspólność, sam majątek nie przestał z dnia na dzień być wspólny – do czasu jego podziału.

To oznacza, że były mąż nadal miał prawo do połowy tych środków. Sąd uznał, że żona – dokonując jednostronnej operacji finansowej – pozbawiła go dostępu do wspólnego majątku i tym samym dopuściła się czynu zabronionego.

⚖️ Wyrok: To nie była „jej własność”

Sąd Okręgowy przyznał rację mężowi i uznał byłą żonę winną przywłaszczenia. Nakazał zwrot pieniędzy. Obrona próbowała wykazać, że środki te należały do niej – bo znajdowały się na jej rachunku bankowym, do którego mąż nie miał dostępu. Sąd jednak odrzucił tę argumentację.

Sąd Apelacyjny, rozpatrując apelację, podtrzymał wyrok. Stwierdził, że fakt, iż konto było tylko na jedną osobę, nie zmienia charakteru pieniędzy jako majątku wspólnego.

💡 Kluczowy argument: majątek wspólny to też „cudze mienie”

Sąd podkreślił ważną zasadę:

Majątek wspólny to nie to samo, co majątek własny. Dla każdego z małżonków jest on w połowie mieniem cudzym – nie można więc dowolnie nim rozporządzać.

W tym przypadku działania byłej żony polegały na przejęciu kontroli nad wspólnym majątkiem, ukryciu pieniędzy przed współmałżonkiem i odmowie ich oddania. Takie działanie spełnia definicję przywłaszczenia z art. 284 § 1 Kodeksu karnego.

🛑 Czy to ma znaczenie, co zrobiła z pieniędzmi?

Sąd zaznaczył, że nie ma znaczenia, na co pieniądze zostały wydane ani kto fizycznie z nich korzystał – ważne jest, że jeden z małżonków został celowo pozbawiony udziału w wspólnym majątku.

Sąd wyraźnie stwierdził:

„Realizacja zamiaru powiększenia własnego majątku kosztem współmałżonka może polegać także na 'wyjęciu’ jednego składnika z majątku wspólnego, by ten nie stał się przedmiotem podziału.”

❓Co z tego wynika?

To orzeczenie ma szerokie konsekwencje praktyczne:

🔹 Majątek wspólny nie staje się z automatu osobisty po rozwodzie – trzeba go podzielić.
🔹 Wypłata pieniędzy bez zgody byłego małżonka może zostać uznana za przestępstwo.
🔹 Samo prowadzenie rachunku bankowego na jedno nazwisko nie oznacza, że środki są tylko tej osoby.
🔹 Majątek wspólny to w połowie majątek drugiego małżonka – również po rozwodzie (do momentu podziału).

📌 Podsumowanie

Sąd Apelacyjny potwierdził: wypłata i ukrycie wspólnych środków przez jednego z byłych małżonków to nie „zaradność”, ale przywłaszczenie cudzego mienia. Jeśli nie ma zgody i wiedzy drugiej strony – można ponieść odpowiedzialność karną.

Kamil Boruta – radca prawny, Aleksandra Smok

Więcej ciekawych wpisów

Najnowsze na blogu

Zainteresował Cię ten artykuł? Przeczytaj inne które ostatnio dodaliśmy!