W ostatnich miesiącach sprzedaż przez internet znalazła się pod lupą fiskusa. Wszystko za sprawą przepisów wdrażających unijną dyrektywę DAC7, które weszły w życie w Polsce 1 lipca 2024 r. Choć nie oznaczają one wprowadzenia nowych podatków, to zmieniają bardzo dużo w kontekście raportowania danych o transakcjach. Spokojnie – sprzedaż starych ubrań czy książek nadal nie oznacza automatycznie obowiązku zapłaty podatku czy zakładania działalności gospodarczej.

W artykule wyjaśniamy:
- kto i kiedy musi zapłacić podatek,
- jak działa limit 30 transakcji lub 2000 euro,
- czym jest działalność gospodarcza online,
- i czego można się spodziewać po fiskusie w 2025 r.
Sprzedaż online nie zawsze oznacza działalność gospodarczą
Czy sprzedając rzeczy przez internet, musisz rejestrować działalność gospodarczą? Odpowiedź brzmi: to zależy. Kluczowe jest, czy sprzedaż ma charakter ciągły, zorganizowany i zarobkowy.
🔍 Co to znaczy w praktyce?
Jeśli wyprzedajesz swoje stare ubrania, książki, meble czy elektronikę – rzeczy, które masz dłużej niż 6 miesięcy i których sprzedaż nie była zaplanowana jako sposób zarabiania – nie jesteś przedsiębiorcą. Taka sprzedaż nie podlega też opodatkowaniu.
📌 Podstawa prawna: art. 10 ust. 1 pkt 8 lit. d ustawy o PIT – sprzedaż rzeczy używanych po pół roku od zakupu nie generuje dochodu, więc nie trzeba jej zgłaszać do urzędu skarbowego.
122 transakcje rocznie i… brak podatku? Tak, jeśli to rzeczy prywatne
W interpretacji z 15 kwietnia 2025 r. (nr 0114-KDIP3-1.4011.160.2025.1.BS) skarbówka potwierdziła, że sprzedaż 122 używanych rzeczy przez kobietę, która wystawiała swoje prywatne przedmioty (ubrania, książki, obuwie), nie podlega opodatkowaniu. Warunek? Rzeczy te były w jej posiadaniu dłużej niż 6 miesięcy.
Nowe obowiązki platform sprzedażowych (DAC7)
Od 1 lipca 2024 r. weszły w życie przepisy wprowadzające unijną dyrektywę DAC7. O co chodzi?
👉 Platformy internetowe (np. Vinted, Allegro, OLX, Airbnb) mają obowiązek raportować do Krajowej Administracji Skarbowej dane o sprzedawcach i wynajmujących, którzy:
- dokonali więcej niż 30 transakcji w roku, lub
- zarobili ponad 2 tys. euro rocznie (ok. 8600 zł).
📅 Pierwsze raporty zostały przekazane w styczniu 2025 r. – dotyczyły lat 2023 i 2024 (z opóźnieniem, bo Polska wdrożyła przepisy z poślizgiem).
Raport nie oznacza jeszcze podatku
Wiele osób otrzymało od platform komunikaty z prośbą o uzupełnienie danych – to efekt nowych obowiązków raportowania. Ale sam raport nie oznacza, że musisz zapłacić podatek.
Przykład z interpretacji z 16 maja 2025 r. (nr 0114-KDIP3-1.4011.345.2025.1.BS):
- Mężczyzna sprzedał w 2024 r. karty kolekcjonerskie o wartości 400 zł, a w 2025 r. za 500 zł.
- Wszystkie przedmioty były w jego posiadaniu ponad rok.
- Platforma poprosiła go o dane do raportu DAC7.
- Skarbówka stwierdziła: sprzedaż nie generuje podatku, bo nie stanowi działalności gospodarczej ani źródła przychodu.
Eksperci: fiskus zyska więcej danych, ale przepisy się nie zmieniły
Zdaniem ekspertów, nowe przepisy nie zmieniają zasad opodatkowania.
🗨️ Magdalena Jaworska, doradczyni podatkowa (Quidea):
„Nie ma wątpliwości, że sporadyczna sprzedaż niepotrzebnych, prywatnych rzeczy nie jest działalnością gospodarczą. Inaczej, gdy ktoś kupuje rzeczy z zamiarem ich sprzedaży z zyskiem – wtedy może być konieczna rejestracja działalności.”
🗨️ Grzegorz Grochowina, KPMG:
„Fiskus dostanie teraz dane na większą skalę. Może szybciej wychwycić, kto powinien zapłacić podatek, a tego nie zrobił. Ale to nadal nie są nowe podatki.”
Najczęściej zadawane pytania (FAQ)
Czy muszę zapłacić podatek, jeśli sprzedaję prywatne rzeczy na OLX lub Vinted?
👉 Nie, jeśli są używane i posiadasz je co najmniej 6 miesięcy.
Sprzedałem 40 książek za 800 zł – muszę zgłaszać to do urzędu?
👉 Nie, jeśli były twoją własnością, a sprzedaż nie była prowadzona w celach zarobkowych.
Co jeśli sprzedaję nowe rzeczy regularnie?
👉 Możesz być uznany za osobę prowadzącą działalność gospodarczą. Wtedy musisz się zarejestrować i płacić podatki.
Otrzymałem prośbę o wypełnienie formularza DAC7. Czy to znaczy, że fiskus mnie ściga?
👉 Nie. Platformy mają obowiązek zebrać dane. Nie oznacza to od razu obowiązku zapłaty podatku.
Podsumowanie: co warto zapamiętać?
✅ Sprzedaż prywatnych, używanych rzeczy po 6 miesiącach od nabycia jest wolna od podatku
✅ DAC7 to obowiązek raportowania przez platformy, nie nowy podatek
✅ Nie każda sprzedaż w sieci to działalność gospodarcza
✅ Jeśli handlujesz regularnie i z zyskiem – zarejestruj działalność
Kamil Boruta – radca prawny, Aleksandra Smok