Czy sprzedaż luksusowych perfum spoza autoryzowanej sieci dystrybucji może być uznana za pasożytnictwo na cudzej marce? Czy niezależny sprzedawca narusza prawa właściciela znaku towarowego, oferując oryginalne produkty we własnym sklepie internetowym?
Te pytania były przedmiotem sporu sądowego, który zakończył się rozstrzygnięciem przez Sąd Najwyższy. I to takim, które może mieć duży wpływ na e-commerce oraz handel równoległy w Polsce.

🔍 Tło sprawy: perfumy, znaki towarowe i selektywna dystrybucja
Spór dotyczył sprzedaży markowych perfum, wód toaletowych i kosmetyków przez niezależnego sprzedawcę, działającego poza autoryzowaną siecią dystrybucji.
W sprawie brały udział dwie spółki:
- Powódka nr 1 – właściciel unijnych znaków towarowych dla znanej marki perfum,
- Powódka nr 2 – wyłączny dystrybutor tych produktów na terenie Polski.
Pozwany przedsiębiorca oferował i reklamował oryginalne produkty tych marek w swoim sklepie internetowym, nie będąc częścią oficjalnej sieci sprzedaży.
⚖️ Sąd Apelacyjny: To pasożytnictwo i nieuczciwa konkurencja
Sąd Apelacyjny uznał, że:
- Pozwany używał znaków towarowych bez zgody uprawnionego,
- Sprzedaż produktów poza kontrolowaną siecią osłabia aurę luksusu marki,
- Pozwany czerpał korzyści z renomy bez inwestycji w jej budowę,
- Działanie stanowiło czyn nieuczciwej konkurencji (art. 3 ust. 1 u.z.n.k.).
Krótko mówiąc – sąd niższej instancji potraktował niezależnego sprzedawcę jako pasażera na gapę, pasożytującego na cudzej marce.
👨⚖️ Sąd Najwyższy: To nie pasożytnictwo, to legalny handel oryginalnym towarem
Sąd Najwyższy zdecydowanie nie zgodził się z tą interpretacją.
Kluczowe wnioski SN:
- Pozwany nie sprzedawał podróbek ani towarów naśladujących markę – sprzedawał oryginalne perfumy,
- Nie próbował „budować własnej marki” na reputacji cudzej – działał w ramach legalnego obrotu towarem,
- Sama sprzedaż poza autoryzowaną siecią nie wystarczy, by mówić o pasożytnictwie,
- Ograniczanie prawa do sprzedaży tylko do autoryzowanych sprzedawców prowadziłoby do eliminacji konkurencji,
- Ustawa o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji nie może być narzędziem do utrwalania pozycji dominującej jednego podmiotu.
🛍️ A co z aurą luksusu?
Sąd uznał, że choć właściciel znaku ma prawo chronić „aurę luksusu” marki, nie może tego robić kosztem wolności obrotu legalnie wprowadzonym towarem. W przeciwnym razie oznaczałoby to, że:
Każdy niezależny sprzedawca perfum narusza prawo – tylko dlatego, że nie działa w autoryzowanej sieci.
To byłoby sprzeczne z zasadami wolnego rynku i swobodnego przepływu towarów w UE.
🌍 Handel równoległy = legalny i zgodny z prawem
SN przypomniał, że zgodnie z rozporządzeniem UE 2017/1001, jeśli produkt został legalnie wprowadzony do obrotu w EOG przez właściciela znaku lub za jego zgodą, to jego prawo do kontrolowania dalszej sprzedaży ulega wyczerpaniu. Oznacza to:
✅ Swobodny handel oryginalnym towarem na całym terytorium EOG,
❌ Brak możliwości blokowania kolejnych transakcji, o ile towar jest oryginalny i niezmieniony.
Tylko towary sprowadzone spoza UE/EOG bez zgody właściciela znaku mogą być objęte jego dalszą kontrolą.
🧠 Co ten wyrok oznacza dla przedsiębiorców?
✔️ Dla sprzedawców internetowych:
- Możesz legalnie sprzedawać oryginalne produkty znanych marek, nawet jeśli nie jesteś w autoryzowanej sieci – pod warunkiem, że towar pochodzi z legalnego źródła w EOG,
- Użycie znaku towarowego w celach informacyjnych (np. opisu produktu) nie jest automatycznie naruszeniem prawa,
- Pasożytnictwo dotyczy głównie podróbek, imitacji, podszywania się – nie uczciwego obrotu oryginałem.
❗ Dla właścicieli marek i dystrybutorów:
- Nie możesz dowolnie ograniczać konkurencji przez zarzut pasożytnictwa, jeśli produkt został już legalnie wprowadzony do obrotu,
- Tworzenie zbyt restrykcyjnych systemów dystrybucji może być postrzegane jako próba zablokowania konkurencji,
- Dbaj o renomę marki, ale nie blokuj niezależnych kanałów sprzedaży bez wyraźnych podstaw.
⚖️ Podstawa prawna:
- Ustawa z 16 kwietnia 1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji (u.z.n.k.),
- Rozporządzenie 2017/1001 w sprawie znaku towarowego Unii Europejskiej,
- Wyrok Sądu Najwyższego w sprawie o sygn. akt (brak numeru, wyrok dotyczy skargi kasacyjnej i skargi o stwierdzenie niezgodności z prawem wyroku SA).
📝 Podsumowanie
Sprzedaż oryginalnych perfum spoza autoryzowanej sieci nie jest nieuczciwa ani pasożytnicza – o ile towar pochodzi z legalnego źródła w EOG. Nie trzeba być dystrybutorem premium, żeby legalnie handlować markowym towarem. Granicą jest oryginalność produktu i brak naruszenia dobra marki.
🛒 E-commerce i handel równoległy są legalne – nawet jeśli nie zawsze mile widziane przez właścicieli luksusowych marek.
Kamil Boruta – radca prawny, Aleksandra Smok