Czy można formalnie „wystąpić” z Kościoła Katolickiego? Czy RODO daje prawo do zmiany danych w księdze chrztu? A może Kościół Katolicki działa w tym zakresie całkowicie niezależnie? Naczelny Sąd Administracyjny (NSA) właśnie wydał wyrok, który nie pozostawia złudzeń: utrata członkostwa w Kościele nie jest możliwa na podstawie oświadczenia woli.

Tło sprawy: oświadczenie o wystąpieniu i… brak reakcji
Sprawa dotyczy Pawła K., który złożył do swojej parafii oświadczenie o wystąpieniu z Kościoła Katolickiego. Zażądał także uaktualnienia danych w księdze chrztu i przesłania mu odpisu z aktualnym wpisem. Proboszcz odmówił. W odpowiedzi Paweł K. złożył skargę do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych (UODO). Ten jednak nie wszczął postępowania. Dlaczego?
RODO, ale po kościelnemu
Zgodnie z art. 91 ust. 1 RODO, kościoły i wspólnoty wyznaniowe mogą stosować własne, szczegółowe zasady ochrony danych osobowych – o ile zostały one dostosowane do rozporządzenia. Kościół Katolicki w Polsce skorzystał z tego prawa. 13 marca 2018 r. Konferencja Episkopatu Polski wydała specjalny Dekret ogólny o ochronie danych osobowych, który został zatwierdzony przez Stolicę Apostolską.
To oznacza, że w sprawach danych osobowych Kościół Katolicki w Polsce działa na podstawie własnych, zgodnych z prawem kanonicznym przepisów – i jest w tym zakresie niezależny od państwowych instytucji.
NSA: Nie można „wystąpić” z Kościoła jak z klubu sportowego
Naczelny Sąd Administracyjny 13 marca 2025 r. oddalił skargę kasacyjną Pawła K., uznając, że:
„Nie można mówić o utracie członkostwa w Kościele Katolickim w rozumieniu cywilnoprawnym, na podstawie jednostronnego oświadczenia woli.”
NSA podkreślił, że Kościół Katolicki ma szczególny status ustrojowy, wynikający wprost z Konstytucji RP. A to oznacza, że państwo nie może ingerować w wewnętrzne sprawy Kościoła, w tym sposób przetwarzania danych wiernych.
Księgi parafialne pod ochroną prawa kanonicznego
Sąd przypomniał także, że zgodnie z kanonem 535 Kodeksu Prawa Kanonicznego, w każdej parafii muszą być prowadzone księgi parafialne – m.in. księgi chrztów. Proboszcz ma obowiązek je przechowywać i aktualizować tylko w określonym zakresie (np. bierzmowanie, małżeństwo, zmiany stanu kanonicznego), ale nie usuwać wpisów z powodu „wystąpienia z Kościoła”.
Co więcej, kanon 220 chroni intymność i dobre imię każdej osoby, ale – jak podkreślił NSA – także ten przepis nie daje podstaw do usunięcia danych z ksiąg Kościoła. Dane są bowiem powiązane z sakramentami i doktryną Kościoła, a te – z natury – są niezbywalne.
RODO nie daje prawa do „anulowania chrztu”
NSA wyraźnie zaznaczył, że RODO nie może być interpretowane w sposób, który naruszałby podstawowe zasady wiary Kościoła Katolickiego. Kościół ma pełne prawo przetwarzać dane osobowe na potrzeby swojej działalności duszpasterskiej i sakramentalnej – nawet jeśli dana osoba twierdzi, że już nie jest wierząca.
„Nie można traktować przynależności do Kościoła jak członkostwa w organizacji świeckiej, gdzie możliwe jest swobodne wejście i wyjście na podstawie deklaracji woli” – uzasadnił NSA.
Co to oznacza w praktyce?
- Nie możesz „wystąpić” z Kościoła Katolickiego, składając samo oświadczenie – przynajmniej nie w sposób, który wpłynąłby na dane w księdze chrztu.
- RODO nie daje Ci prawa do usunięcia tych danych, bo Kościół działa na podstawie własnych, zaakceptowanych przez Watykan zasad ochrony danych.
- Kościół Katolicki sam decyduje, kto jest jego członkiem w sensie religijnym, jak i jakie dane przechowuje – a sądy i urzędy państwowe nie mogą w to ingerować.
Wyrok NSA potwierdza: przynależność do Kościoła Katolickiego nie podlega zasadom cywilnym. Dane w księgach parafialnych są związane z sakramentami – a tych nie można „unieważnić” ani „cofnąć” poprzez prostą deklarację. Jeśli ktoś czuje się niewierzący – może to wyrażać w sferze prywatnej, ale z punktu widzenia prawa kanonicznego nadal pozostaje osobą ochrzczoną.
🛑 Chcesz przestać być członkiem Kościoła Katolickiego?
Z prawnego punktu widzenia – nie da się tego zrobić przez samo oświadczenie woli. Można jednak złożyć tzw. akt apostazji, który ma skutek wewnątrz Kościoła – ale i on nie powoduje wykreślenia z księgi chrztu.
Kamil Boruta – radca prawny, Aleksandra Smok